Toyota wraca na tron?
Dodano: 2012-02-06,
Kategoria: Artykuły, Komentarzy: 0
Ta historia zawiera w sobie wszystkie elementy filmowego hitu. Są szybkie zwroty akcji, dramatyzm i szczęśliwe zakończenie. Toyota po 2 latach od afery z zacinającym się pedałem gazu, powoli oczyszcza się z zarzutów. Więc o co w tym wszystkim chodziło?

8 milionów samochodów wezwanych do serwisów lub wycofanych z rynku, setki negatywnych publikacji w mediach na całym świecie, ale przede wszystkim spadek sprzedaży i zaufania do marki Toyota. Taki jest efekt jednego z największych skandali w historii motoryzacji, który dotyczył zacinających się pedałów gazu w samochodach Toyoty. W kilka miesięcy po zakończeniu medialnej nagonki, można pokusić się o analizę i kilka wniosków.
Efraim Leavy, motoryzacyjny analityk agencji Standard and Poor's, przyglądając się wynikom badań zleconych przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA), powiedział "te wyniki to najlepsza rzecz na jaką Toyota mogła liczyć" i trudno się z tym zdaniem nie zgodzić. Testy, analizy i badania przeprowadzone m.in. przez specjalistów z NASA nie wykazał żadnej wady systemu elektronicznego pedału gazu, który był głównym podejrzanym w sprawie. Badania komponentów elektronicznych były przeprowadzane w specjalnym centrum testowym Chryslera w Auburn Hills, a mechaniczne części poddawano testom w Centrum Lotów Kosmicznych im. Goddarda. Koszt operacji wyniósł 1,5 mln $. Efekt? Zamiast elektronicznych „chochlików” naukowcy dostrzegli ciekawą zależność. Większość zgłoszonych wypadków, których rzekomym powodem było zacięcie się gazu i samoistne przyspieszanie, okazało się fatalną pomyłką kierowców, którzy naciskali gaz zamiast hamulca. Pozostała jeszcze kwestia pedału gazu klinującego się pod dywanikiem. Tu sprawa